• Wizytacja kanoniczna 2-4.XI

     Z powodu wizytacji będą następujące zmiany

    • msze św. w piątek 2.XI o godz. 6.00, 8.00, 10.00, 17.00, 18.30.
    • msza św. dla chorych, starszych - sobota 3.XI o godz. 8.00.
    • odwiedziny chorych odbędą się 9.XI od godz. 9.00.

    Ramowy plan wizytacji dostępny jest tutaj.

  • Porządek mszy

    Niedziela:
    5:15, 7:00, 8:30, 10:00, 10:00 (Brzeziny), 11:30, 17:00

    Dni powszednie:
    6:00, 8:00, 18:30

    Msze dodatkowe w tygodniu:
    W pierwszy piątek: godz. 17.00
    W trzecią środę:  godz. 15.00
    W trzeci piątek:  godz. 15.00

  • Adoracja Najświętszego Sakramentu
    Adoracja Najświętszego Sakramentu

    Od poniedziałku do piątku

    od 8:30 do 18:30

     

  • Spowiedź

    Spowiedź

    codziennie pół godziny przed mszą świętą
    (z wyjątkiem mszy o godz. 6.00 i mszy dodatkowych, w sobotę spowiedź od godz. 8.00)


    W niedziele i świętą nie spowiadamy podczas mszy świętych.

     

    Stały konfesjonał

    od poniedziałku do piątku od 8.00 do 12.00
    (w lipcu i sierpniu od 8.00 do 10.00)

     

  • Odwiedziny chorych

    Odwiedziny chorych odbywają się w pierwszy piątek miesiąca od godz. 9.00.

    Chorych, którzy pierwszy raz chcą odwiedzin, należy zgłosić bezpośrednio u proboszcza, wikarych lub w biurze parafialnym.

  • Biuro parafialne
    Poniedziałek:  Nieczynne
    Wtorek: 16.00-17.30
    Środa: 8.30-9.00 i 17.00-17.30
    Czwartek: 8.30-9.00 i 17.00-17.30
    Piątek: 8.30-9.00
    Sobota: Nieczynne

    Furta klasztorna:

    Poniedziałek - Piątek:   8:00-12:00 i 14:00-17:00
    Sobota: 8:00-12:00

  • Ochrona danych osobowych w Kościele

    W związku z wejściem w życie 25 maja 2018r. nowych wytycznych dotyczących ochrony danych osobowych (RODO) odnoszących się także do Kościoła Katolickiego zapraszamy do zapoznania się z niektórymi aspektami praktycznymi.

A A A
NADZIEJA PRZYCHODZI Z PRZYSZŁOŚCI

Rozpoczyna się nowy rok liturgiczny - okres Adwentu, cykl B. Rozpoczynając go, niejako przyspieszamy nadejście nowego roku Pańskiego 2018. Kiedy coś się kończy i coś się zaczyna, winno to nastrajać nas refleksyjnie, kierować nasze myśli ku ostatecznym, najważniejszym pytaniom: jaki jest cel PRAWDZIWY naszego życia, jaki jest cel stworzonego świata?

Czas Adwentu to okres przygotowania się na świętowanie Bożego Narodzenia. Wcielenie Boga to pierwsza część odpowiedzi na nasze pytania: ludzkość oczekiwała na przyjście Odkupiciela; ludzkość, po drugie, oczekuje na drugie przyjście Chrystusa, które dokona się przy końcu świata. Lektury mszalne w Adwencie mówią właśnie o tych dwóch oczekiwaniach.

A więc tematem adwentowym jest nadzieja na lepsze jutro. Mamy nadzieję, bo jest Bóg. Bóg jest dobry i dobre są Jego zamierzenia względem nas. Wykazuje to historia zbawienia. Bóg dokonał już wielkich rzeczy dla nas. Czego możemy się jeszcze spodziewać w przyszłości?

Celem uświadomienia sobie lepiej zasadności ufnego patrzenia w przyszłość, z której nie wykluczamy Boga, przywołajmy pewne wydarzenie ze świata piłki nożnej. Otóż zespół, w którym grał Maradona, przegrywał dwoma golami. Do końca pierwszej połowy brakowały dosłownie minuty. Kibice byli więc przygaszeni. Czego można się było spodziewać? Ale oto nagle Maradona zdobywa gola, a za chwilę tuż przed końcem pierwszej połowy jeszcze drugiego! Zmieniły się natychmiast nastroje obserwatorów. Nasuwało się oczywiste pytanie: „Jeśli Maradona w ostatnich minutach mógł zdobyć dwa gole uzyskując wyrównanie, to co może zrobić on w drugiej połowie?”

A Bóg, po tym co już dla nas zrobił, co jeszcze może zrobić w przyszłości? Adwent jest więc czasem budzenia nadziei. Nadzieja ta przychodzi ku nam z przyszłości. Jest ona zakorzeniona w Bogu. Świat bez Boga byłby światem smutnym, pozbawionym nadziei. Bóg jest z tymi, którzy się na niego otwierają. Już raz przyszedł w Betlejem i powróci u końca czasów. Ale poza tym On stale nas nawiedza. Spotyka się z nami przy różnych okazjach: w słowie Bożym, w liturgii, w innych ludziach. Także i w naszej śmierci przyjdzie On do nas. Dlatego w czasie Adwentu uczymy się czuwać. Nie chcemy przecież przeoczyć momentu Jego nawiedzenia.


o. Czesław Front



 

UROCZYSTOŚĆ JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA WSZECHŚWIATA

"Jeżeli więc teraz nakazaliśmy czcić Chrystusa Króla całemu światu katolickiemu, pragniemy przez to zaradzić potrzebom czasów obecnych i podać szczególne lekarstwo przeciwko zarazie, która zatruwa społeczeństwa ludzkie. A zarazą tą jest zeświecczenie czasów obecnych, tzw. laicyzm, jego błędy i niecne usiłowania. Wiadomo Wam zaś, Czcigodni Bracia, że zbrodnia ta nie naraz dojrzała, lecz już od dawna ukrywała się w duszy społeczeństwa. Zaczęło się od odmawiania Chrystusowi naczelnej władzy nad wszystkimi narodami. Potem odmówiono Kościołowi prawa, z woli Chrystusa pochodzącego, nauczania rodzaju ludzkiego, wydawania praw, kierowania ludźmi i doprowadzania ich do wiecznej szczęśliwości. Powoli religię Chrystusową zrównano z fałszywymi; następnie poddano władzy świeckiej i niemal całkowicie zdano na samowolę panujących rządów".

(Pius XI, Encyklika "Quas primas")

Vexilla Christus inclyta
 
Zwycięski Chrystus sztandary
Rozwija sławne szeroko;
Narody! Hołdy swej wiary
Składajcie u Króla boku.
 
Zdobywcze czyni podboje
Nie siłą, strachem czy klęską,
Lecz krzyża znakiem i znojem
Miłości mocą zwycięską.
 
Szczęśliwe państwo prawdziwie,
Gdzie Chrystus Królem uznany,
Gdzie praw się strzeże troskliwie
Ludzkości z nieba nadanych.
 
Znikają walki domowe,
Społeczność pokój zasila,
Bezpieczne życie państwowe
Uśmiechem zgoda umila.
 
Małżeństwa trwają w wierności,
W czystości młodzież się chowa,
W przykazań świętej karności
Rozkwita cnota domowa.
 
Pragniemy Twojej światłości
Najsłodszy Królu i Boże,
Gdy pokój szczery zagości,
Niech świat Cię wielbi w pokorze.
 
Bądź wieczna chwała Synowi,
On ziemskich bereł jest Panem,
Z Nim razem – Ojcu, Duchowi
Niech hołdy będą oddane. Amen.
 
(przełożył z łaciny Jan Archita)


o. Czesław Front



 

BĄDŻMY ZAWSZE PRZYGOTOWANI

Weźmy jako punkt wyjścia dla naszej niedzielnej refleksji te oto słowa Pana Jezusa: „Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5,16).

Powyższe słowa Pana Jezusa jakby zamykają temat Ośmiu Błogosławieństw, które są wskazaną przez Chrystusa drogą prowadzącą do nieba.

Zapytacie może, co te słowa mają za związek z dzisiejszą przypowieścią o pannach mądrych i głupich. Powiedzieliśmy przecież, że Błogosławieństwa to droga do nieba, a w dzisiejszej Ewangelii oliwa potrzebna do zapalenia lamp, a raczej jej brak, jest powodem tego, że głupie panny nie dostały się na weselną salę.

Dwie rzeczy są potrzebne, aby dostać się do nieba: wiara i dobre uczynki. W czasie chrztu zapala się świecę, której płomień oznacza wiarę. Ta świeca ma płonąć i świecić, aż do chwili naszego spotkania się z Chrystusem. W Ewangelii nie było świecy, ale lampka oliwna. Ta lampka musi być zapalona, ale do tego potrzebna jest oliwa. Oliwa zaś to dobre uczynki, opisane przez Jezusowe Błogosławieństwa. Niemożliwe jest utrzymanie płomienia wiary, jeśli zabraknie oliwy dobrych uczynków.

Panny roztropne oznaczają tych ludzi, którzy ciągle pamiętają o Panu Bogu i robią wszystko, aby Mu się podobać. Ci ludzie dobrze wiedzą, że kiedy osłabną albo zasną w śmierci, lub też przy końcu świata wobec przychodzącego Sędziego, będzie już za późno, aby naprawić to, co nienaprawialne. Dbają oni więc o to, aby stale mieć zapas oliwy. Dzięki niej będą mogli wyjść na spotkanie Chrystusa z zapalonymi lampami autentycznej, bo popartej dobrymi uczynkami wiary.

Panny głupie oznaczają tych ludzi, którzy zapominają o Panu Bogu i wcale nie dopasowują swojego postępowania do Jego woli. Niektórzy z nich, aby się usprawiedliwić, udają, że w ogóle nie wierzą w istnienie Pana Boga. Inni zaś wierzą w Boga, ale nie przejmują się Nim, myśląc, że jakoś to będzie. Nie biorą oni pod uwagę tego, że czas ucieka... Kiedy przyjdzie śmierć, nie da się już naprawić zmarnowanego życia.

Kiedy rozlegnie się głos: „Oblubieniec nadchodzi, wyjdźcie Mu na spotkanie”, będzie tylko czas na opatrzenie lamp, ale nie będzie już czasu na szukanie oliwy. Tymczasem zapalona i podtrzymywana dobrymi uczynkami lampa wiary będzie to warunek konieczny do tego, aby wejść z Oblubieńcem na salę godową, która oznacza niebo.

Pamiętajmy o tym i bądźmy zawsze gotowi na Jego nadejście.


o. Czesław Front



 

WKRÓTCE STANIEMY PRZED SĄDEM BOŻYM I PÓJDZIEMY TAM, GDZIEŚMY SOBIE PÓJŚĆ ZASŁUŻYLI.

Dzisiejsza przypowieść o talentach przypomina nam, że nie jesteśmy panami stworzenia, a jedynie jego zarządcami. Panem stworzenia jest Bóg i to On ustala reguły gry. Wynagrodzi On tych, którzy pomnożą dobro powierzone im przez Właściciela: “Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!” (Mt 25,23). Ukarze zaś Bóg tych, którzy reguł gry nie przestrzegają, a powierzonego sobie dobra nie pomnażają: “A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz - w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 25,30).

Pan Jezus w Ewangelii świętej wyraźnie więc ostrzega nas, że będziemy musieli zdać przed Bogiem-Właścicielem wszystkiego ścisły rachunek z naszego życia. Rachunek ten zdać nam przyjdzie w godzinie naszej śmierci. Zaraz przy zgonie będziemy osądzeni i albo nagrodzeni wiecznym niebem, albo ukarani wiecznym piekłem. Dobrze wyraża to Youcat 57:

«Sąd szczegółowy czy też indywidualny czeka każdego z nas w momencie śmierci. Sąd powszechny (zwany też Sądem Ostatecznym) będzie miał miejsce w dniu ostatecznym, czyli na końcu świata, podczas powtórnego przyjścia Pana. Umierając, każdy człowiek staje oko w oko z prawdą. Teraz już nie można niczego usunąć czy ukryć, niczego już nie da się zmienić. Bóg widzi nas, wie, jacy jesteśmy. Stajemy przed Jego sądem. W świętej bliskości Boga możemy tylko być „dobrzy" albo nie ma nas wcale – dobrzy, to znaczy tacy, jakich Bóg nas zamierzył, kiedy nas stworzył. Być może będziemy musieli przejść jeszcze proces oczyszczenia, być może od razu będziemy mogli wpaść w Boże ramiona. Być może jednak jesteśmy tak pełni złości, nienawiści, negacji wszystkiego, że na zawsze odwrócimy nasze oblicze od miłości, od Boga. Życie bez miłości jest przecież niczym innym jak piekłem.»  

O tych więc rzeczach ostatecznych mówi Pan Jezus w przypowieści o talentach. Wkrótce staniemy przed tym sądem Boga i pójdziemy tam, gdzieśmy sobie pójść zasłużyli.


o. Czesław Front



 

UCZYNKÓW ICH NIE NAŚLADUJCIE

Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. (Mt 23,3)

Powyższe słowa Pana Jezusa są krytyką skierowaną przeciwko tym, którzy z racji swego autorytetu moralnego powinni uwiarygadniać swoją nieposzlakowaną postawą ideały, które reprezentują. Może chodzić tu w naszej sytuacji o duszpasterzy: biskupów, kapłanów, zakonników, katechetów itp. Może chodzić tu jednak w ogóle o ludzi na wysokich stanowiskach, od których uczciwości zależy dobro społeczeństwa, a więc o przedstawicieli władzy, polityków, osoby wykonujące zawody związane z zaufaniem społecznym, jak sędziowie, lekarze, nauczyciele...

Znamy łacińską sentencję: „corruptio optimi pessima”, tj. dosłownie: korupcja najlepszego [jest] najgorsza, a luźniej: gdy najlepszy się psuje (marnuje, deprawuje, demoralizuje), wtedy jest [już] najgorzej. Zły przykład idący od ludzi, którzy z racji swej podwyższonej pozycji moralnej winni dawać przykład jak najlepszy, w Ewangelii dzisiejszej chodzi o kapłanów, uczonych w Piśmie i faryzeuszów, zasługuje na straszne Jezusowe “biada”, które jest zapowiedzią-groźbą nadchodzących kar. Komu więcej dano, od tego więcej oczekiwać się będzie, wszyscy to dobrze wiemy...

Jednak te powyższe słowa Pana Jezusa są również ostrzeżeniem skierowanym do tych, którzy chcieliby posługiwać się złym przykładem idącym z góry jako pretekstem do usprawiedliwiania swojego własnego złego zachowania. Trzeba umieć rozróżnić między słusznością orędzia a niegodnością herolda. Jeśli orędzie jest dobre, powinni ludzie za nim pójść, nawet jeśli głosiciel jest niegodny. W przeciwnym wypadku i oni zasłużyliby sobie na Jezusowe “biada”.


o. Czesław Front