
Życie każdego chrześcijanina jest drogą. W kontekście dzisiejszej Ewangelii rodzi się jednak pytanie o sens naszej osobistej wędrówki. Możemy bowiem być podobni do jej dwóch bohaterów. Możemy uciekać od świata, próbując za wszelką cenę oddalić od siebie piętrzące się trudności. Musimy jednak pamiętać, że zniechęcenie i rezygnacja mogą być oznaką niewiary. Tym, co może nadać smak naszemu życiu, jest spotkanie ze zmartwychwstałym Chrystusem i wiara w Jego panowanie nad ludzką historią.
Tylko On pozwala nam spoglądać z nadzieją poza horyzont kruchej doczesności. Zmartwychwstały Pan, który objawia się w Słowie i Eucharystii, pokazuje, że nasze życie ma głęboki, wieczny sens, nawet jeśli jest naznaczone cierpieniem, niesprawiedliwością i przemijaniem. Prawdę tę przed chwilą odsłonił przed nami także św. Piotr: „Wiecie bowiem, że z odziedziczonego po przodkach waszego złego postępowania zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baran ka niepokalanego i bez zmazy. (…) Wyście przez Niego uwierzyli w Boga, który wskrzesił Go z martwych i udzielił Mu chwały, tak że wiara wasza i nadzieja są skierowane ku Bogu” (1 P 1,18-19.21).
Konto parafialne: 


