
Dziś nasze serca chcą zobaczyć Jezusa – Baranka Bożego, który gładzi grzech świata. Autor ewangelii, aż cztery razy zaprasza nas, aby zatrzymać się nad słowem: zobaczyć, ujrzeć. Jan Chrzciciel dzieli się z nami niesamowitą intuicją, wiarą i wyczuciem. Zobaczył, że Jezus idzie w jego stronę i uwierzył, że jest to Syn Boży – nasz Zbawiciel. Zauważa, że to Jezus podchodzi w Jego stronę, On wychodzi z inicjatywą spotkania. Zastanawiam się nad tym jak często skupiam się na tym, że to ja coś robię lub nie robię podczas słuchania Słowa, że myślę, że to moja inicjatywa, a Boga uważam tylko jako obiekt moich westchnień.
Bóg żyje i to On chce się z nami spotkać jako pierwszy, podchodzi do nas… Czy to zauważam? Czy na modlitwie oddaję Jemu inicjatywę, czy też wysilam swój intelekt, swoją wolę i mówię sobie, że to ja się modlę?
Jan głośno, donośnie i uroczyście ogłasza światu, że to jest Ten, który chrzci Duchem Świętym. Podnieśmy serca w górę, chrzest z wody już nie wystarcza, oddajmy swoje serce we władanie Duchowi Świętemu, tak jak Jan, który ujrzał Jezusa, zobaczył Ducha Świętego – Jego potężne działanie i daje odważne świadectwo.
Konto parafialne: 


