Rozważania niedzielne
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

Kobieta zostawiła swój dzban i odeszła do miasta. I mówiła ludziom: „Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam”. Zostawiła swoją trudną, pogmatwaną przeszłość. Ciążyła jej bardzo. Czyniła ją słabą, zalęknioną, pełną wstydu. Była to przeszłość, która ją wykluczała, alienowała od jej środowiska. Spotkanie z Jezusem, spojrzenie w Jego oczy, pełne miłości i dobroci, Jego gotowość zrozumienia każdej ludzkiej sytuacji oraz przyjęcia na siebie ludzkich słabości i grze chów – były dla niej kluczowe. Odmieniły jej życie. Odtąd, od momentu spotkania z Jezusem, nie musiała już dźwigać sama swojego krzyża, swojej przeszłości. Nie wstydziła się jej, bo wiedziała, że Bóg jej przebaczył. Odważnie mówi: Po wiedział mi wszystko, co uczyniłam. Jezus powiedział jej więcej, niż wiedziała ona sama.
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

Wstańcie, nie lękajcie się! Dlaczego się lękali? Dlaczego upadli na twarz? Może dlatego, że jeszcze nie znali Boga prawdziwego, więc się Go lękali. Tymczasem Boga nie trze ba się lękać, Boga trzeba kochać. Lękali się, bo nie wiedzieli jeszcze, jak bardzo są cenni dla Boga. Ignorowali, jak wiele, jak bardzo wiele Bóg jest gotów uczynić dla nich, z miłości do nich. Nie wiedzieli, że Jezus – którego widzieli w chwale i podczas rozmowy z Mojżeszem i Eliaszem – przyjmie na siebie niesprawiedliwy wyrok, weźmie krzyż, aby zostać na nim ukrzyżowanym. Nie wiedzieli też, że On zwycięży śmierć, że zmartwychwstanie. Ponieważ tego nie wiedzieli, dlatego się lękali.
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

Słowa ostrzeżenia wypowiedziane z całą powagą ("Ja wam powiadam!") były prowokacją. Do kogo mówił: "Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego"? Do ludzi, którzy podziwiali autentyczną wiedzę uczonych w Piśmie i wielki trud uświęcania się faryzeuszy.
A zatem w czym tkwi zło? Albo może raczej niedoskonałość, ponieważ nasza sprawiedliwość ma być większa? Nie trzeba rozwodzić się szczegółowo nad sześcioma przeciwieństwami "Słyszeliście, że powiedziano, a Ja wam powiadam". Spróbujmy raczej zastanowić się nad ich wewnętrznym ruchem, który za każdym razem wychodzi od sprawiedliwości faryzejskiej, ażeby poprowadzić nas jakże inną drogą i jakże dalej!
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

W kuszeniu Pana Jezusa na pustyni kryją się pokusy, z którymi musimy się bardzo często zmagać w naszym życiu. Pierwsza to pokusa łatwego chleba, zdobytego bez wysiłku. Zazdrościmy innym, że bez pracy, po znajomości ktoś dochodzi do wielkich bogactw, prowadzi wygodne życie. I sami chcielibyśmy podobnie, a Jezus nas poucza: Nie samym chlebem żyje człowiek. Chleb, który nie jest owocem pracy, trudu i mądrości, nie syci, ale zatruwa umysł i serce.
Druga pokusa, w której człowiek wystawia Boga na próbę, to stawianie siebie – stworzenia – w miejscu Boga Stwórcy, traktowanie Boga jak książki życzeń i zażaleń. Jest w tej postawie echo szatańskich słów skierowanych do Ewy: Będziecie jak Bóg. Trzecia pokusa sprowadza się do wyboru między światem, bogactwem, sławą, pozycją społeczną za cenę oddania hołdu szatanowi a wiernością Bogu w nadziei, że staniemy się dziedzicami Jego królestwa. Wybór należy do nas.
Panie Jezu, nie dozwól, abyśmy ulegli pokusie, a jeśli już upadniemy, pomóż, byśmy jak najszybciej wyrwali się z jej sideł. Ludzką rzeczą jest upaść, ale szatańską – trwać w grzechu.
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

Ewangeliczne obrazy soli i światła, do których odwołuje się Jezus, są rzeczywistością na wskroś ludzką i wydają się zrozumiałe dla każdego człowieka. Ale tak nie jest, gdyż nie każdy zdaje się dostrzegać ich sens. One nie istnieją same przez siebie i dla siebie samych. One pozostają w służbie większej sprawy. Tak jest również z każdym, kto jest uczniem Jezusa, a przez Niego ma przystęp do Ojca jako Stwórcy i Zbawcy. Dlatego też mamy obowiązek rozpoznawania Go „w duchu i prawdzie” (por. J 4,23), ale także w miłości: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem, i będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” (Mt 22,37-39). Bez tej miłości komplementarnej: miłości Boga, który jest w niebie i drugiego człowieka, który kroczy naszymi ziemskimi drogami – człowiek nie jest w pełni człowiekiem...
Konto parafialne: 


