Rozważania niedzielne
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

Życie każdego chrześcijanina jest drogą. W kontekście dzisiejszej Ewangelii rodzi się jednak pytanie o sens naszej osobistej wędrówki. Możemy bowiem być podobni do jej dwóch bohaterów. Możemy uciekać od świata, próbując za wszelką cenę oddalić od siebie piętrzące się trudności. Musimy jednak pamiętać, że zniechęcenie i rezygnacja mogą być oznaką niewiary. Tym, co może nadać smak naszemu życiu, jest spotkanie ze zmartwychwstałym Chrystusem i wiara w Jego panowanie nad ludzką historią.
Tylko On pozwala nam spoglądać z nadzieją poza horyzont kruchej doczesności. Zmartwychwstały Pan, który objawia się w Słowie i Eucharystii, pokazuje, że nasze życie ma głęboki, wieczny sens, nawet jeśli jest naznaczone cierpieniem, niesprawiedliwością i przemijaniem. Prawdę tę przed chwilą odsłonił przed nami także św. Piotr: „Wiecie bowiem, że z odziedziczonego po przodkach waszego złego postępowania zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baran ka niepokalanego i bez zmazy. (…) Wyście przez Niego uwierzyli w Boga, który wskrzesił Go z martwych i udzielił Mu chwały, tak że wiara wasza i nadzieja są skierowane ku Bogu” (1 P 1,18-19.21).
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

Święto Miłosierdzia zamyka Oktawę Wielkanocy oraz otwiera Tydzień Miłosierdzia. Tydzień Miłosierdzia jest czasem, który wzywa do refleksji i bardziej uważnego rozejrzenia się wokół, by lepiej dostrzec tych, którzy szczególnie potrzebują naszej pomocy. Jest czasem budzenia „wyobraźni miłosierdzia”, o którą apelował Jan Paweł II, po konsekracji świata Bożemu Miłosierdziu.
Święto Miłosierdzia Bożego wpisał do kalendarza liturgicznego najpierw kard. Franciszek Macharski dla archidiecezji krakowskiej (1985), a potem niektórzy biskupi polscy w swoich diecezjach. Na prośbę Episkopatu Polski Jan Paweł II w 1995 roku wprowadził to święto dla wszystkich diecezji w Polsce. Po kanonizacji Siostry Faustyny 30 kwietnia 2000 roku Papież ogłosił to święto jako uroczystość obowiązującą w całym Kościele.
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne
Kto ma żywą wiarę, jest z Nim tak związany, że ma w Nim w pełni udział, dlatego wprawdzie też umiera, ale tylko po to, by żyć. W śmierci łamią się wszelkie czysto ludzkie siły, rozwiewają się wszystkie nadzieje, tracą ważność wszystkie plany i gasną wszystkie tony. Ale tam gdzie człowiek dochodzi do swego kresu, zaczyna się w nim dopiero rozwijać Boskie życie. Żywa wiara jest uczestnictwem w tym życiu, dlatego sięga ona poza śmierć i grób ku temu życiu, które nie zna końca.
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

Liturgia, wraz z obrzędem błogosławieństwa palm i tekstami mszalnymi, w tym z opisem Męki naszego Pana, ukazuje nam, jak w życiu Jezusa złączone są radość i cierpienie, radość i ból. Święty Bernard mówi nam, iż śmiech i łzy łączą się w tym dniu: Kościół „ukazuje nam dziś zjednoczone, w nowy i cudowny sposób, mękę i procesję. Procesja przynosi ze sobą owacje; męka – płacz”. Jezus wjeżdża do Jerozolimy, a jej mieszkańcy rozkładają swoje szaty na drodze. „Liście palmowe - pisze św. Augustyn - są symbolem hołdu, ponieważ oznaczają zwycięstwo. Pan miał zwyciężyć, umierając na krzyżu. Miał zatriumfować w znaku krzyża nad diabłem, księciem śmierci. Chrystus jest naszym pokojem, ponieważ On zwyciężył”. Czytanie wydarzeń Męki Pańskiej stawia przed nami wiele postaci. Wtedy, niewielu podejrzewało zwycięstwo które przyniósł Chrystus. W tym tygodniu, w którym będziemy przeżywać te wydarzenia, możemy zadać sobie pytanie: „Gdzie jest moje serce? Do którego z tych ludzi jestem podobny?” Z jaką wiarą kontempluję tak istotne wydarzenia, do których zagłębienia się w tych dniach zaprasza nas Kościół?
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

Jezus widzi niewidomego i się nie przeraża, bo pełen jest miłości Ojca, z którym rozmawiał na modlitwie w świątyni. Modlitwa ma w sobie wielką siłę. Ci, którzy jej nie posiadali, mogli jedynie oceniać to, co było wokół, dostrzegać chorobę, ślepotę nieszczęśnika, ale nie byli w stanie mu pomóc. Niewidomy nie krzyczy. Nie wzywa pomocy. Nie użala się nad sobą. Nikogo też nie obwinia. Zachowuje się, jakby pogodził się ze swoim nieszczęściem. Oceniają natomiast inni. Pytają, czy zgrzeszył on, czy jego rodzice. Chcą doszukać się działania Boga w tym, co spotkało nieszczęśnika. Czy chcieli mu pomóc, zanim go osądzili? Czy zanim przykleili mu etykietkę grzesznika (lub grzesznych rodziców), chcieli mu pomóc? Łatwiej osądzać, niż pomagać. Łatwiej szufladkować ludzi, niż uwalniać z zaszufladkowania. Tak postępuje człowiek. A jak zachowuje się Bóg? Co czyni Jezus?
Konto parafialne: 


