• AccountKonto parafialne: 10 1050 1344 1000 0004 0042 7753

  • Papieska intencja
    Papieska intencja

    STYCZEŃ 2022:

    Intencja powszechna: O wychowanie do braterstwa

    Módlmy się, aby wszystkie osoby, które doświadczają dyskryminacji i prześladowań na tle religijnym, znalazły w społeczeństwach, w których żyją, uznanie własnych praw i godności, która rodzi się z bycia braćmi.

     

  • STAŁY KONFESJONAŁ

    Stały konfesjonał

    jest czynny

    od poniedziałku do piątku

    w godz. 8.00-12.00 oraz 18.00-18.30.

  • Porządek mszy
    Porządek mszy

    Niedziela:
    5:15, 7:00, 8:30, 10:00, 10:00 (Brzeziny), 11:30, 17:00

    Dni powszednie:
    6:00, 8:00, 18:30

    NA MSZACH TRZEBA ZACHOWAĆ BEZPIECZNY ODSTĘP I  MIEĆ ZAŁOŻONĄ MASECZKĘ.

  • Nasi zmarli
    Nasi zmarli

    Wieczny odpoczynek racz  im dać Panie...

  • Odwiedziny chorych

    Odwiedziny chorych odbywają się w pierwszy piątek miesiąca od godz. 9.00.

    Uwaga! Kolejne odwiedziny chorych odbędą się w piątek,

    4 lutego 2022.

  • Biuro parafialne
    Biuro parafialne

    Poniedziałek:  Nieczynne
    Wtorek: 17.00-17.30
    Środa: 17.00-17.30
    Czwartek: 8.30-9.15
    Piątek: 8.30-9.15
    Sobota: Nieczynne

    Furta klasztorna:

    Poniedziałek - Piątek:   8:00-12:00 i 14:00-17:00
    Sobota: Nieczynna
  • Ochrona danych osobowych w Kościele

    W związku z wejściem w życie 25 maja 2018r. nowych wytycznych dotyczących ochrony danych osobowych (RODO) odnoszących się także do Kościoła Katolickiego zapraszamy do zapoznania się z niektórymi aspektami praktycznymi.

A A A

Jezus, który jest gościem na weselu w Kanie Galilejskiej, dokonuje uświęcenia miłości ludzkiej i ziemskiej. Ten, który jest Miłością, czyni pierwszy cud, czyli pouczający znak dla uczniów, a potem dla całego Kościoła. Chrystus pokazuje w ten sposób, że jeżeli człowiek nie chce, aby jego szczęście trwało tylko przez chwilę, musi zacząć budować go od mocnych fundamentów. Jezus przypomina, że miłość nie ogranicza się do sentymentu, uczuć, emocjonalnej bliskości, ale wyraża się w konkretnym czynie. Pokazuje, że chrześcijanin w dążeniu do szczęścia nie może pominąć miłości, która poszukując dobra ukochanej osoby staje się wyrzeczeniem i jest gotowa do poświęceń.
Wydarzenie z Kany Galilejskiej ma mieć swoje odbicie w życiu chrześcijańskiej rodziny. Jezus pokazuje, że rodzina jest czymś pełnym, jeśli w niej jest obecny Bóg. Nigdzie Bóg nie chce tak mieszkać, jak w rodzinie, w sercach każdego z jej członków. Nieobecność Boga w rodzinie oznacza jej klęskę, zatracenie jej istotnego celu. Dramaty wielu współczesnych rodzin są tego wymownym przykładem. Ojciec i matka są pierwszymi znakami samego Boga na ziemi. Bóg wybrał te znaki, by przez nie objawiać człowiekowi swoją miłość. Ilu klęsk uniknęłyby rodziny, gdyby żyły według tej Bożej myśli. „W moim domu rządził tylko pieniądz. Wszyscy żyli w nim dla pieniędzy. Ja popełniłem zbrodnię” – pisze w swoim pamiętniku jeden z więźniów na krótko przed egzekucją. „Nie daliśmy nic naszym dzieciom, jeśli nie nauczyliśmy ich wartości, dla których trzeba żyć – mówi w dyskusji pewien wspaniały ojciec. Czyż pod tymi słowami nie powinien się podpisać każdy ojciec rodziny i każda matka?

Jan wyraźnie podkreślał dystans, jaki dzielił go od Jezusa. Trudno było różnicę między Jezusem a Janem wyrazić w czytelny sposób. Zewnętrznie musieli być do siebie dość podobni; w jednakowym wieku, uduchowieni, mężowie modlitwy. W pewien sposób Jan miał nawet względem Jezusa pozycję uprzywilejowaną: jego sława miała swe korzenie w najwcześniejszym dzieciństwie; był znanym ascetą i pustelnikiem o niekwestionowanym autorytecie; głosił płomienne nauki, które poruszały słuchaczy; liczyli się z nim jakoś nawet arcykapłani i faryzeusze.
Wszystko to pozwoliło mu udzielać chrztu nawrócenia, do którego przystępowały chętnie rzesze ludzi. Być może chrzest ten miał charakter masowej manifestacji, wypływającej bardziej z uczuć, niż z świadomej decyzji przemiany życia. Bo faktycznie chodziło o pewną symboliczną manifestację, czyli uznanie i wyrażenie swej niegodności i grzeszności. W tłumie innych ludzi łatwo jest uderzyć się w piersi, wyznać swoją winę i okazać skruchę.
Ale niestety, taki akt nie ma żadnej mocy sprawczej. I właśnie dlatego Jan podkreślał, że jest to tylko chrzest wodą, czyli zwykłe, rytualne polanie. Zupełnie czym innym jest zapowiadany przez Jana i przypisywany Jezusowi chrzest Duchem Świętym. W ten akt angażuje się już sam Bóg. To On gwarantuje skuteczność tego chrztu. Obrzęd ten jest ściśle złączony z osobą Jezusa, aczkolwiek to nie Jezus miał go udzielać. Warunkiem tego chrztu była wiara w Jezusa, w Jego śmierć i zmartwychwstanie, w Jego boską moc i pochodzenie. Kto umiał to uznać, nie tylko mógł przyjąć chrzest, ale także umiał wyciągnąć z niego konsekwencje.

Rodzina Bogiem silna czerpie swą siłę z faktu, że jest przez Boga ustanowiona, że otrzymała zadanie dawania świadectwa Bożej miłości, została obdarzona darem przekazywania życia z miłości. Zadaniem rodziny jest wychowywać dzieci w posłuszeństwie prawu Bożemu i umiłowaniu życia wspólnego. W ten sposób rodzina staje się fundamentem narodów i społeczeństw - nauczał sługa Boży kard. Stefan Wyszyński.
"Kto jest przyjacielem narodu, umacnia rodzinę, kto jest wrogiem narodu, niszczy rodzinę. To w rodzinie pod sercem matki kryje się naród. Do rodziny trzeba więc podchodzić ostrożnie, z wielkim szacunkiem, w ciszy, z pokorą, bez tupetu wobec jej praw i miejsca w narodzie, z uznaniem jej chrześcijańskiego ducha i obyczaju" - mówił Prymas Tysiąclecia. Zaś św. Jan Paweł II wołał: "Rodzino, uwierz w to, kim jesteś, uwierz w twoje powołanie bycia świetlanym znakiem miłości Bożej".
W dzisiejszych czasach, gdy tak bardzo atakuje się rodziny należy wznosić nasze modlitwy, aby "Aby próg każdej rodziny stał się skuteczną zaporą przed napływem zła, aby ognisko domowe i mądrość pierwszych wychowawców - rodziców, ogrzała i oświeciła umysły młodych ludzi".

Tajemnica Bożego Narodzenia nie kończy się z wygaśnięciem ostatniej świeczki na choince. Wprawdzie rok liturgiczny dzieli czas na okresy, w których chrześcijanie przeżywają poszczególne etapy historii zbawienia, ale ten podział jest umowny i służy jedynie podkreśleniu tego, co ważne. Katolicy podczas Bożego Narodzenia bardziej akcentują sprawy, którymi tak naprawdę żyją każdego dnia. Warto przy okazji świąt pomyśleć o sakramentach. Przecież w każdej przyjętej Komunii św. dokonuje się Boże Narodzenie. Ma ono większą wartość niż jedynie kulturowy czy wręcz folklorystyczny obrzęd, nawet gdyby był najbogatszy w swej wymowie, formie i treści.
Każdy sakrament jest widzialnym znakiem niewidzialnej łaski. Obecność Boga wśród swego ludu nie tylko wyraża się w gipsowej figurce wstawianej do betlejemskiej szopki, ale w każdym sakramencie, który wynosi człowieka do Bożego poziomu. O ile podczas nocy Bożego Narodzenia Syn Boży stał się człowiekiem i uniżył się, by spotkać człowieka, o tyle dalsze etapy historii zbawienia dają niepowtarzalną szansę wywyższenia ludzkości. Dzięki sakramentom człowiek nabywa zdolności, by spotkać Boga.

Św. Józef to człowiek głębokiej modlitwy i nauczyciel milczenia. Zaufał Bogu i uczynił tak, jak mu polecił Anioł Pański. Zapatrzeni w jego postać, oczekujemy Bożego Narodzenia. Świąt, w czasie których imię Jezus wybrzmi z ubogiej stajenki, by na nowo obudzić w świecie pokój i dobro, by napełnić ludzkie serca radością i nadzieją. Dlatego wspólnie z psalmistą tęsknie wołamy: „Przybądź, o Panie, Tyś jest Królem chwały”. Warto powtarzać te słowa w swoim sercu.