Rozważania niedzielne
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

Niezależnie od tego, kim jesteśmy, mamy jednak talent, który jest wspólny każdemu. Jest to dar możliwości spotykania się z Bogiem. Każdy z nas może ten talent rozwijać, bo został on nam dany w szczególny sposób na chrzcie w postaci łaski. Nie wolno nam tego talentu zakopywać. Ktoś jednak może powiedzieć: „Ja nie potrafię się modlić”. Jakże ważne jest, aby mimo wszystko próbować. Oto przykład, który pokazuje, że nie jest to bardzo trudne.
Modlitwa sześcioletniego Piotrusia, który mówił do Jezusa, tak jak potrafił:
„Panie Jezu, nie umiem jeszcze dobrze czytać ani pisać i nie potrafię wielu rzeczy. Jak dorosnę, chciałbym być mądry. Mama mówiła, że Ty jesteś najmądrzejszy. Proszę Cię, daj mi tę mądrość, bo chcę być podobny do Ciebie! Pomóż też mojej siostrze, która ma problemy w szkole. Potrzebuje takiej mądrości!”
To niewiarygodne, że sześciolatek może się tak modlić. Jest to jednak autentyczna modlitwa. Skoro on potrafi, to dlaczego i ja nie mogę pomnożyć talentu modlitwy.
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

Wartość człowieka mierzy się jego mądrością. Tą miarą mierzy się również wartość środowiska, społeczności, narodu. Mądrość jest cenniejsza od złota i to ona jest walutą decydującą o prestiżu ludzi i instytucji. Izrael dlatego posiada tak duże znaczenie w dziejach świata, że może poszczycić się ludźmi wyjątkowo mądrymi. Mądrością obdarzył wielu synów tego narodu Bóg. Podobnie Kościół na przestrzeni wieków zyskiwał wielki autorytet, mając w swoich szeregach ludzi mądrych. Mądrość była, jest i będzie w najwyższej cenie nie tylko u ludzi, ale i u Boga.
Chrystus w Ewangelii dzieli ludzi na dwie kategorie. Jedni posiadają mądrość i zależy im na jej pomnażaniu. Inni jej nie posiadają i nie zależy im na jej doskonaleniu. Jak długo żyją na ziemi, nie widać większej różnicy między nimi. Mądrość w pełni ujawnia się dopiero u kresu życia. Ona bowiem liczy się z wiecznością. W chwili śmierci człowiek odkrywa wielkość swej mądrości lub jej brak. Niestety jest już wtedy za późno na jej zdobycie. Minął bowiem czas zabiegania o nią.
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

Ktoś napisał: „Chcę serce moje, jako bochen chleba, podzielić dla tych, którym głód doskwiera” – trud dzielenia nigdy nie będzie daremny, gdyż zawsze będzie aktualne zapotrzebowanie na ten dar miłości. Mówić dzisiaj o miłości, która jednoczy ludzi, która daje radość, która przebacza, która zdolna jest do wierności i poświęcenia, nie jest łatwo, ale trzeba mówić i dawać świadectwo. Wydawaliśmy się być zasłuchani w słowa papieża, świadka miłości, które zabrzmiały w sposób szczególny: „Otwórzcie się na największy dar Boga, na Jego miłość. [...] Dzisiaj z całą mocą proszę wszystkich synów i córki Kościoła, a także wszystkich ludzi dobrej woli, aby sprawa człowieka nie była nigdy, przenigdy oddzielona od miłości Boga”.
„Będziesz miłował” – to znaczy będziesz w stanie, dając wyraz miłości Boga, dzielić serce między ludźmi. Gdzie tej postawy się uczyć? W domu! Tylko rodzinny dom jako wspólnota kochających się osób i miejsce, do którego z radością się wraca, w którym się przebywa, w którym przeżywa się często tak ważne wewnętrzne zmagania.
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

Tak łatwo jest zamknąć się w doczesności i skoncentrować wszystkie siły i całą uwagę jedynie na życiu na ziemi. Tak łatwo... Dla wierzącego to jeden z poważnych błędów, który ujawnia się w całej ostrości w spojrzeniu w oczy własnej śmierci.
Mądrość, której uczy nas Chrystus, polega na utrzymaniu z żelazną konsekwencją hierarchii wartości, w której życie wieczne jest bezwzględnie na pierwszym planie zawsze i wszędzie. Przypominają nam o tym rzesze świętych, których czcimy w dniu dzisiejszym. Oni wygrali życie dzięki temu, że tą hierarchią żyli.
O tej drodze życia mówią błogosławieństwa, dlatego one tak słabo harmonizują z wyłącznie doczesną hierarchią wartości. Tu, na ziemi, nikt nie wychwala ubóstwa, płaczu, niesprawiedliwości, prześladowania... Nikt. Ale jeśli ktoś chce żyć w układach zdominowanych wartościami wiecznymi, może dostrzec głęboki sens wskazań Jezusa, będzie umiał zobaczyć w nich drogę do szczęścia na ziemi i w wieczności.
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

„Misja, «Kościół wychodzący» nie jest programem, zamiarem, który należy zrealizować wysiłkiem woli. To Chrystus sprawia, że Kościół wychodzi ze swoich ograniczeń. W misji głoszenia Ewangelii wyruszasz, ponieważ Duch cię pobudza i niesie”. Bóg zawsze miłuje jako pierwszy i z tą miłością nas spotyka i nas powołuje. Nasze osobiste powołanie wynika z faktu, że jesteśmy synami i córkami Boga w Kościele, będącym Jego rodziną, braćmi i siostrami w tej miłości, której świadectwo dał nam Jezus. Wszyscy jednak mają ludzką godność opartą na Bożym powołaniu, aby byli dziećmi Bożymi, i by stawali się w sakramencie chrztu i w wolności wiary tym, czym są od zawsze w sercu Boga.
Misja jest wolną i świadomą odpowiedzią na powołanie Boga. Ale to powołanie możemy dostrzec tylko wtedy, gdy przeżywamy osobistą relację miłości z Jezusem żyjącym w swoim Kościele. Zadajmy sobie pytanie: czy jesteśmy gotowi na przyjęcie obecności Ducha Świętego w naszym życiu, do usłyszenia powołania na misję, czy to na drodze małżeństwa, czy też na drodze dziewictwa konsekrowanego lub święceń kapłańskich, a w każdym razie w zwykłym powszednim życiu?
Konto parafialne: 


