Rozważania niedzielne
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

Potwarzą i kłamstwem posługują się faryzeusze po to, aby zdyskredytować Jezusa w oczach ludzi, nie zdając sobie sprawy, że to oni sami są zabawkami w ręku Szatana. Nic zatem dziwnego, że usłyszeli od Jezusa słowa gorzkiej prawdy: „Zaprawdę powiadam wam: Wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie dostąpi odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego”. Przypisywać Bogu największe zło, a Szatanowi dobro czy świętość to grzech najstraszniejszy!
Warto przy okazji dzisiejszej Ewangelii przypomnieć sobie rzadko wspominaną w naszych czasach naukę Kościoła o sześciu grzechach przeciwko Duchowi Świętemu, świadczących o wyjątkowej zatwardziałości grzeszników: 1. Grzeszyć zuchwale w nadziei miłosierdzia Bożego. 2. Rozpaczać albo wątpić w łaskę Bożą. 3. Sprzeciwiać się uznanej prawdzie chrześcijańskiej. 4. Nie życzyć lub zazdrościć bliźniemu łaski Bożej. 5. Mieć zatwardziałe serce na zbawienne natchnienia. 6. Umyślnie zaniedbywać pokutę aż do śmierci.
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

Trzy miłujące się bardzo Osoby Boże, Ojciec, Syn i Duch Święty, nieustannie troszczą się o człowieka, którego powołały do istnienia. Kochają, go mimo że nie wytrwał w jedności i popadł w grzech. Pragną człowieka odrodzić do miłości, pragną go na nowo zrodzić do prawdziwego życia. Pochylają się nad człowiekiem, ale zło, na które się on dobrowolnie zdecydował, spowodowało ranę w jego sercu. Stworzenie nie rozpoznaje już bliskości i dobroci Stwórcy i nie jest wobec Niego ufne. Osoby Boże pragną delikatnie otulić człowieka miłością i być blisko niego. Jak bardzo?
Jedna z Nich, Jednorodzony Syn, ofiaruje siebie jako pokarm. Oddaje całego siebie, wszystkie skarby Serca. W ten sposób nieufność człowieka może być zastąpiona ufnością Syna, a ten nie zwątpił w miłość Ojca nawet podczas kilkugodzinnego umierania na krzyżu. Zmartwychwstały Jezus chce karmić swoją osobą, swoją nadzieją. Chce przeprowadzić człowieka przez budzący lęk próg śmierci. Pragnie wlać miłość do Ojca i braci. Jest to nowe życie — dar Ducha Świętego. Dlatego mówi dzisiaj Chrystus: „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym”.
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

Kto wstępuje do nieba? Kto przybywa? Syn Boży! Do swojej włości, do swojego państwa powraca Król! A jest to powrót tym radośniejszy, że Chrystus Pan zabrał ze sobą również ludzką naturę, w której walczył i zwyciężył. Przyodział się na ziemi dla zbawienia świata w tajemnicy Wcielenia. Teraz powraca do nieba, by się pokazać w ciele swoim uwielbionym, aby w tym ciele odebrać od aniołów hołd czci i poddaństwa: „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca.
Miejscem Wniebowstąpienia Pana Jezusa była Góra Oliwna. Z tej góry, gdzie rozpoczęła się męka Chrystusa, wzięła początek także Jego chwała. Aniołowie pocieszają uczniów Chrystusa, że powróci On jeszcze na ziemię. Odzwierciedleniem tęsknoty uczniów są słowa, którymi św. Jan zamyka ostatnią księgę Pisma Świętego: „Zaiste, przyjdę niebawem. Amen. Przyjdź, Panie Jezu!” (Ap 22, 20). Dla Boga czas nie istnieje. To „niebawem” jest dla nas określeniem wzywającym do czujności, ponieważ nie znamy godziny powtórnego przyjścia Pana.
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

Chrześcijaństwo pierwszych wieków bardziej przyciągało, niż nawracało. I my podobnie powinniśmy po prostu nie tyle nawracać, ile przyciągać. Przyciągać swoją postawą. Jak to czynić? Musimy przede wszystkim sami jakoś starać się zmienić siebie. To nie może być tak, że po wyjściu z tej świątyni, po Eucharystii już stajemy się sobie obcy. To nie może być tak, że ta Eucharystia nas nic nie zmienia, bo wtedy nie jesteśmy czytelnym znakiem. Nie będziemy nigdy dawali dobrego świadectwa, jeśli nie przyjmiemy Ewangelii Chrystusa. I jeśli ta Ewangelia najpierw nas nie zmieni, nie zmieni naszego serca, nastawienia do drugiego człowieka - nie będziemy czytelnym świadectwem i czytelnym znakiem dla innych.
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

Tytuł Królowej Apostołów przysługuje Maryi ze względu na to, że jako Matka Boża otrzymała misję, aby dać Jezusa Chrystusa apostołom. Od pierwszych chwil czuwała nad rozwojem rodzącego się Kościoła. Jako Mistrzyni Apostołów Maryja po Zmartwychwstaniu przygotowywała ich na przyjęcie Ducha Świętego: umacniała ich wiarę, była dla nich przykładem, przewodniczyła im w Wieczerniku, gdzie odbyły się pierwsze rekolekcje w Kościele. Apostołowie od Niej uczyli się modlitwy i wytrwałości, uczyli się poznawać siebie i przy Niej przygotowywali się do przyszłych zadań. Maryja formowała ich umysły, wolę i serca, kształtując je na wzór umysłu, woli i serca Jezusa Chrystusa.
Jak wcześniej towarzyszyła Jezusowi, tak potem wspierała swoją modlitwą, przykładem i radą pierwszych apostołów; i jak ich rozumiała i podtrzymywała na duchu, tak też rozumie i wspiera apostołów wszystkich czasów, ponieważ misję rozpoczętą na ziemi kontynuuje nadal w niebie. Z nieba, już jako Królowa, nieustannie opiekuje się Kościołem Chrystusowym, czego daje wyraźne dowody: oświeca nauczających, niszczy herezje, wzbudza powołania, jest Wspomożycielką ludu chrześcijańskiego. Także dziś Maryja jako Królowa Apostołów otacza swoją opieką Kościół i naszą parafię i broni nas w niebezpieczeństwach.
Konto parafialne: 


