• AccountKonto parafialne: 10 1050 1344 1000 0004 0042 7753

  • SPOWIEDŹ

     Stały konfesjonał jest czynny:

    poniedziałek - piątek od 8:00 do 12:00

    Spowiedź w soboty 8:00-8:30 a także od 18:00

    Spowiedź w niedziele przed każdą Mszą

    [za wyjątkiem Mszy o 5:15]

    Od 29.06.2026 do końca okresu wakacyjnego spowiedź od poniedziałku do piątku od 8:00 do 10:00

  • DOKUMENTY
  • Porządek mszy
    Porządek mszy

    Niedziela:
    5:15, 7:00, 8:30, 10:00, 10:00 (Brzeziny), 11:30, 17:00

    Dni powszednie:
    6:00, 8:00, 18:30


  • Adoracja Najświętszego Sakramentu
    Adoracja Najświętszego Sakramentu

    Od poniedziałku do piątku

    od 8:30 do 18:20

  • Msze Fatimskie
    Msze Fatimskie

    Msze św. Fatimskie odprawiane są w każdy

    13 dzień miesiąca

    (za wyjątkiem niedziel).

    Porządek: 11.30 różaniec, 12.00 Msza św.;

    po Mszy nabożeństwo.

    Serdecznie zapraszamy!

  • Biuro parafialne
    Biuro parafialne

    Poniedziałek:  Nieczynne
    Wtorek: 17.00-17.30
    Środa: 17.00-17.30
    Czwartek: 8.30-9.15
    Piątek: 8.30-9.15
    Sobota: Nieczynne

    Furta klasztorna:

    Poniedziałek - Piątek:   8:00-12:00 i 14:00-17:00
    Sobota: Nieczynna
  • św. Rita
    św. Rita

    Dzień św. Rity jest celebrowany w każdy 22 dzień miesiąca (za wyjątkiem niedziel)

    Porządek: 18:00 nabożeństwo ku czci św. Rity z czytaniem wybranych losowo poleconych intencji i podziękowań.

    18:30 Msza św. w intencjach czcicieli św. Rity złożonych do skarbony ustawionej przed obrazem św. Rity.

    Serdecznie zapraszamy!

    Najbliższy Dzień św. Rity - 22 lipca (środa)

  • Ochrona danych osobowych w Kościele

    W związku z wejściem w życie 25 maja 2018r. nowych wytycznych dotyczących ochrony danych osobowych (RODO) odnoszących się także do Kościoła Katolickiego zapraszamy do zapoznania się z niektórymi aspektami praktycznymi.

A A A

Obraz znaleziony dla: wdzięcznośc

Chrystus nieustannie wychodzi nam naprzeciw. On robi wszystko, aby być zauważonym. To dotyczy nie tylko tego zdarzenia, o którym dzisiaj czytamy, ale całego świata i jego historii, a co najważniejsze – także nas. W tym momencie Jezus przechodzi przez nasze pogranicze, bo my jesteśmy cały czas na pograniczu Jego i naszego świata, w którym jesteśmy zanurzeni. On ciągle daje nam okazję, by się z Nim spotkać, właśnie dlatego, że jest drogą, i wzywa do wejścia na nią. Nie można być chrześcijaninem, jeżeli się nie jest drogą i jeśli się nie odpowiada na wychodzenie Chrystusa ku nam.

Bardzo często jest tak, że chrześcijanin w ogóle nic o tym nie wie, bo ani się nad tym nie zastanawia, ani go to nie interesuje. Wystarcza mu obraz Jezusa z dzieciństwa. Nie zdaje sobie sprawy, że Chrystus oczekuje więzi, kontaktu i rozmowy właśnie z nim. Dlatego bardzo pragnie, aby każdy człowiek się do Niego zbliżył i Nim zainteresował; chce, by Go pytano kim, jest, jakich zmian się spodziewa w życiu pytającego, jak widzi cel jego istnienia?

Chrześcijanin jest człowiekiem, który tym żyje. I musi wychodzić na spotkanie nadchodzącemu Jezusowi, bo jest bardzo zafascynowany Wędrowcem, który do niego przychodzi i nieustannie pragnie odnawiać w nim obraz i podobieństwo Boże. Jeśli jesteśmy tutaj, to znaczy, że przebyliśmy przynajmniej ten podstawowy odcinek drogi, że wyszliśmy z domów i zawędrowaliśmy do świątyni.

Nastolatki robią wirtualne msze na serwisie z grami Roblox. Wiara czy ...

Podstawowym elementem służby w tworzeniu wspólnoty Kościoła jest postawienie Boga na pierwszym miejscu. Nie zawsze dzieje się to natychmiastowo. Wspaniałe świadectwo poszukiwania w wierze może stanowić życie św. kard. Johna Henry’ego Newmana. Jak powiedział o nim papież Paweł VI, Newman „był przeświadczony o tym, że przez całe życie z wiarą i pełnym oddaniem szedł za światłem prawdy, stając się coraz jaśniej świecącą latarnią morską dla wszystkich, którzy dzisiaj, pośród niepewności świata – świata, jaki on w sposób proroczy przewidział – pragną niezawodnej orientacji i pewnego przewodnictwa”.

Kolejnym elementem służby w tworzeniu wspólnoty Kościoła jest pokora, która stanowi fundament życia duchowego. Człowiek pokorny uznaje, że Bóg jest wszystkim i że wszelkie dobro pochodzi od Niego. Św. Teresa z Avila, hiszpańska mistyczka i doktor Kościoła, obrazuje rolę pokory alegorią wziętą z gry w szachy. Żeby wygrać partię w szachy, trzeba najpierw umieć ustawić figury i piony na szachownicy, a potem umiejętnie nimi manewrować. Teresa umie grać w szachy i dlatego wie, że spośród figur najważniejsza w grze jest królowa, inne figury i pionki pomagają jej tylko. Królowa (hetman) z gry w szachy jest właśnie obrazem pokory! Inne zalety i sprawności będą jej pomagać. Jest to niezwykła sprawność, ale tylko dla Boga i dla tych, którzy poznają prawdę o Nim. Dla pozostałych pokora to coś dziwnego, nienormalnego, wręcz odpychającego. Św. Teresa daje taki oto przepis na pokorę: poznaj dwie prawdy: o sobie – że jest w tobie także zło, i o Bogu – że On ciebie takim kocha.

Rodzina, Krzyż, Wiara

Wiara nie każe nam izolować się od innych, szczególnie tych, którzy są nieuczciwi. Owszem, zachęca, aby spotykać się z nimi, ale po to, aby być dla nich solą i światłem, czyli ich nawracać. To ważna misja. Nie wszyscy mogą jej podołać. Bycie uczciwym w środowisku osób nieuczciwych wymaga bowiem heroizmu. Stać na niego tylko ludzi świętych. Lepiej zatem nie prowokować losu. Łatwiej być uczciwym w uczciwym otoczeniu. Jak ćwiczyć się w uczciwości?

Modlitwa jest ważna, ale trzeba współpracować z Bogiem, który chce pomóc w prowadzeniu uczciwego życia. Stąd też trzeba budować uczciwość od wewnątrz, od środka. Przede wszystkim muszę więc nauczyć się myśleć i marzyć uczciwie, budować uczciwe relacje, uczciwą współpracę. Zazdrość, zachłanność i uprzedzenia sprawiają, że trudno odróżnić prawdę od fałszu. Każda informacja, która do mnie dociera, może być nie prawdziwa, dlatego warto ją sprawdzić, zanim przekażę ją dalej.

МОЛИТВА - Притча про багача і Лазаря

Warto zastanowić się, na czym polegał grzech bogacza? Nie wystarczy powiedzieć, że był złym człowiekiem, bo Jezus nic o tym nie mówi. Nie wspomina również o tym, że bogacz dręczył fizycznie Łazarza, że mu dokuczał, że z niego kpił, że go obrażał. Nic z tych rzeczy. Bogacz nie dostrzegał Łazarza, bo przed swoimi oczyma miał parawan bogactwa, który uczynił go ślepym, nieczułym i obojętnym na los potrzebującego. Dopiero w otchłani „podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie”. Dopiero tam „podniósł oczy”, „ujrzał”, ale tym razem „z daleka”. I było już na to zdecydowanie za późno.

Krzyż przydrożny, Skrzynka - zdjęcia

W dniu dzisiejszym, kiedy myślimy o krzyżu, najważniejsze jest pytanie: czym dla mnie osobiście jest krzyż Jezusa? Czy jest dla mnie jedyną drogą do zbawienia? Czy też żyję w iluzji, że można się zbawić bez krzyża, w jakiś inny sposób? A przecież innego sposobu nie ma. Dzisiaj, w czasach, gdy niektórzy włodarze miast wydają nakazy zdejmowania krzyży z przestrzeni publicznej w imię tzw. neutralności światopoglądowej, to pytanie staje się jeszcze bardziej aktualne.

Bo nie istnieje coś takiego jak światopogląd neutralny. Człowiek zawsze dokonuje jakiegoś wyboru: albo zdejmie krzyż, albo go zawiesi – i w tym wyborze nie ma neutralności. Albo mamy ścianę, na której wisi krzyż, albo ścianę, z której krzyż został zdjęty. Żadna z tych opcji nie jest obojętna.

„Przyjmując krzyż” lub „odrzucając go”, zawsze dokonuję wyboru – który kiedyś przełoży się na ten najważniejszy wybór: czy będę zbawiony, czy też nie? I choć w historii byli ludzie, którzy ściągali krzyże, i byli tacy, którzy je wieszali – najważniejsze pytanie brzmi: do której z tych grup ja się zaliczę?